When I feel down… I sew a blouse

Polish: Szycie naprawdę poprawia humor. Od kilku tygodni ogarniała mnie niechęć do wszystkiego. W tym także do szycia. Przez przypadek znalazłam w szafie kawałek materiału w kolorze kości słoniowej. Jakieś dwa lata temu kupiłam go przez internet w Ikea. Miał posłużyć na zasłony. Jednak, gdy tylko do mnie dojechał byłam pewna, że zasłon to z niego sie nie da uszyć. Materiał bardzo sie uciaga, końcówki sie nie strzępią. Jest dość gruby, ale ładnie sie układa. Nie sądzę, żeby miał w składzie bawełnę, ale jest miły dla ciała.  Do uszycia z niego bluzki najbardziej przekonał mnie fakt, że nie trzeba wykańczać brzegów. Tym samym szycie nie zapowiadało się na długie.  Wycięłam kontury mojej bluzki, krój kimono. Nie użyłam przy tym ani miarki, ani mydełka, ani flamastru. Cięłam całkowicie na oko. Wycięłam jeden kawałek – przód i tył jest połączony górną częścią rękawów. Zszyłam pod pachami i wzdłuż tułowia, dodałam kołnierz (a jakże by inaczej!). Okazało się, że część rękawów jest nieco za ciasna, więc je odcięłam i doszyłam kawałek materiału do zawijania. Bluzce czegoś brakowało. Długo (30 min.) zastanawiałam się czego. Kombinowałam z guzikiem ze słoniem, ale to nie było to. W końcu uznałam, że przyszyję kryształki. Miałam wątpliwości, czy po ich doszyciu całość nie będzie wyglądała „tanio”, ale przyznam, że jak nigdy podobały mi się te błyskotki przy szyi. Szycie tak mnie pochłonęło, że zapomniałam, czym się przejmowałam. Po uszyciu teoretycznie była nadzieja, że sobie przypomnę, ale radość z całkiem udanej, bardzo szybko uszytej bluzki przyćmiła zamartwianie się… To naprawdę działa 🙂

Szycie bluzki  z „wykrojem” zajęło mi 1 godz. + przyszycie kryształków ok. 1 godz. Spódnica to też moje wykonanie. Będzie bohaterką nastepnego postu. Wystąpi w duecie…

Pasek: Robako

English: Sewing is the best way to cheer up when you feel down. This blouse was sawn by chance. I found a piece of fabric which I had bought two years ago on Internet for curtain. As soon as I touch it I knew that there will be no curtain out of this piece of stretch fabric. There are no loose threads so no finishing is required. That encouraged me to make a blouse. I’m pretty sure this is no cotton, rather something synthetic I cut the fabric with no meter, with no use of chalk and put the pieces together. As embellishment I finally decided to use crystals.  I was afraid that the whole look would be rather „cheap” with plastic crystals but I have to admit I like the way it looks. I was so absorbed by sewing that I forgot about my problem. After having finished I was glad with the result to the point I still didn’t think about my worries… It really works. Sewing is the best medicine.

The blouse is very comfortable and very nice in touch. Sewing took me about 1 hour + 1 hour of attaching the crystals. The skirt presented in the photo is also made by me. It will be one of two main characters of the next post.

Belt: Robako

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s